Bractwo Kurkowe Św. Sebastiana świętowało w Radomiu 227. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja
– Gromadzimy się, aby uczcić pamięć wielkich obrońców Ojczyzny, którzy stanęli w jej obronie nie tylko z mieczem w ręku, lecz również w duchu prawdy o stanie Ojczyzny, z propozycjami jej reformowania i odbudowy jej wielkości – powiedział w wstępie Paweł Dycht, prowadzący uroczystość.
Mszy św. przewodniczył bp Henryk Tomasik, który w kazaniu przypomniał wiele momentów z naszej przeszłości, świadczącej o maryjnym rysie polskiej religijności od początku państwa polskiego.
– Krótko po chrzcie Polski budowano świątynie dedykowane Matce Bożej. Nasz pierwszy hymn to „Bogurodzica”. A w wielu dramatycznych momentach dziejów odrodzenie przychodziło za Jej wstawiennictwem – mówił ordynariusz.
Przywołał także Wandę Malczewską, urodzoną w Radomiu kandydatkę na ołtarze, która w jednej ze swych wizji w 1873 r. miała ujrzeć Matkę Bożą z Dzieciątkiem oraz rzeszę Polaków śpiewających kolędy. I wtedy usłyszała słowa Maryi: „Polskę kocham, bo to moje królestwo. Syn mój nie da wam zginąć”.
Biskup Tomasik wrócił do 1908 r., kiedy to abp Józef Bilczewski, metropolita lwowski, dziś święty Kościoła, poprosił papieża o ogłoszenie Święta Matki Bożej Królowej Polski na terenie swojej metropolii: – Po odzyskaniu niepodległości Ojciec Święty Pius XI rozszerzył to święto na całą Polskę. A biskupi poprosili, byśmy obchodzili je 3 maja, w dniu rocznicy uchwalenia Konstytucji w 1971 roku.
Ordynariusz mówił także o niełatwym darze wolności. – Wolność jest trudem wielkości. Wolność nie jest podporządkowaniem sobie prawdy, ale podporządkowaniem się prawdzie. Wolność jest darem i zadaniem – powiedział. A wskazując na konieczność odnowy moralnej, zacytował rozmowę Andrzeja Kmicica z przeorem Augustynem Kordeckim z „Potopu” Henryka Sienkiewicza: – „Jakkolwiek naród nasz nisko upadł – mówił przeor oblężonej przez Szwedów Jasnej Góry – jakkolwiek w grzechu brodzi, to przecie i w grzechu samym jest pewna granica, której nie śmiałby przestąpić. Pana swego opuścił, Rzeczypospolitej odstąpił, ale Matki swej, Patronki i Królowej, czcić nie zaniechał. Szydzi z nas i pogardza nami nieprzyjaciel, pytając, co nam z dawnych cnót pozostało. A ja odpowiem: wszystkie zginęły, jednak coś jeszcze pozostało, bo pozostała wiara i cześć dla Najświętszej Panny, na którym to fundamencie reszta odbudowaną być może” – cytował biskup Tomasik.
Po Mszy św. odbyła się defilada służb mundurowych, wręczenie odznaczeń, apel poległych z salwą honorową i złożenie wieńców i wiązanek kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza (…)
Zob. foto: TUTAJ
Autor: ks. dr Zbigniew Niemirski
Źródło: http://radom.gosc.pl
Foto: Adam Dziedzic