EXORIARE ALIQUIS NOSTRIS EX OSSIBUS ULTOR – OBY Z KOŚCI NASZYCH POWSTAŁ MŚCICIEL
STANISŁAW ŻÓŁKIEWSKI był syntezą i krystalizacją wszystkiego, co było wzniosłe, świetne, dobre w naturze polskiej. Wojownik, dziejopis, orator, uczony, gospodarz na wszystkich polach swej działalności znakomity. W niektórych niezrównany. Zawarł w swoim charakterze całe bogactwo polskiej duszy, całą bujność polskiego geniuszu. Władysław Łoziński
Tak, był Żółkiewski wyjątkowym gospodarzem. Wybudował miasto porównywalne z Zamościem Jana Zamoyskiego. Nawet mówiło się wówczas, że są to miasta bliźniacze. Ich właściciele umieli pięknie z sobą rywalizować – nie wyniszczać się wzajemnie, ale budować. Żółkiewski miał wizje, które według jego instrukcji realizowała jego żona, Regina z Herburtów, gdyż on ciągle przebywał na polach bitewnych.
Wziął udział aż w 44 wyprawach wojennych. W sumie spędził na wojnie ponad 40 lat. A walczył i pod opolską Byczyną, Guzowem, Udyczą, Cecorą.
Po śmierci hetmana komnaty w pałacu w Żółkwi pozostały nienaruszone, w takim stanie jak za jego życia. Znajdowały się tam zarówno rzeczy osobiste, jak i zbroja, broń czy ofiarowana mu przez papieża buława. Umieszczono tam również skrwawione szaty, które nosił w chwili śmierci; nad łożem wisiała kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Z chwilą wykupienia ciała z rąk tureckich, z polecenia wdowy przed obrazem nieustannie paliła się lampa.
Ostatecznie ciało hetmana złożono w krypcie kolegiaty pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny oraz śś. Wawrzyńca Męczennika i Stanisława w rodzinnej Żółkwi. Na nagrobku umieszczono łaciński cytat Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor (pol. Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel) pochodzący z Eneidy.
W rodzinie przez wiele lat podtrzymywano w ten sposób kult wielkiego przodka jako wzorowego żołnierza i obywatela. W atmosferze tej wzrastał także jego prawnuk, Jan III Sobieski.